Katolicyzm ma własność pionu – odchyleń nie znosi.
Cytaty na nasze czasy:

"Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. [...]"

(Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r. - Testament duchowy św. Piusa X)

niedziela, 23 października 2022

O. Maksymilian Maria Kolbe OFM: Grożące niebezpieczeństwo



[Grodno, przed styczniem 1923] 


Śledząc ostatnie wypadki, zdajemy sobie jasno sprawę z tego, że źle się u nas dzieje: drożyzna wzrasta z dniem każdym, kraj chyli się do ekonomicznego upadku, rząd słaby i nieudolny; czujemy, że jakaś tajemnicza ręka zawsze nam bruździ i do zguby wciąga.

Na całej kuli ziemskiej tu słabiej, tam bardziej zaciekle toczy się walka przeciwko Kościołowi i szczęściu dusz. Wróg okazuje się w rozmaitej szacie i pod różnymi nazwami. Ogólnie wiadomo, jak socjalizm, wykorzystując nędzne położenie robotnika, zaszczepił mu jad niewiary. Widzimy, jak bolszewicy tępią religię. Słyszeliśmy nauki materialistów, pragnących ścieśnić wszechświat do tego tylko, co bezpośrednio zmysłami poznajemy i tak wmówić w siebie i w drugich, że nie ma Boga ani duszy. Teozofia wszczepia obojętność religijną, a badacze Pisma św. i inni protestanci grubymi dolarami jednają sobie wyznawców. Wszystkie te obozy tworzą zgodną linię bojową przeciw Kościołowi.

Co ich łączy?

Że socjalizmem kierują Żydzi i że oni rządzą obecnie w Bolszewii, wszystkim aż nadto wiadomo. Nie brak ich też w szeregach materialistów. Badacze zaś Pisma św. są, jak to wykazał p. Pawlak w swoim referacie w MI mężczyzn, niczym innym, jak tylko zamaskowanym bolszewizmem ze wszystkimi obietnicami talmudystycznymi.

W teozofii zaś aż nadto występują Żydzi - tak np. w Wiedniu kierownikami lóż teozoficznych są Żydzi: Hans Schiff, dr Hans Robiczek, Gerstl, Schleisinger, Hirsch, a kierowniczkami także Żydówki: Paula Schiff, Singer-Schiffowa, panna Berta Mendelssohn, panna Stella Abramowicz, panna Hanna Wertheimer.

Następnie sama już nazwa "loża" analogiczna do organizacji masońskich daje także wiele do myślenia. Wreszcie kierownikami całego ruchu teozoficznego w Wiedniu są wyłącznie masoni, jak br. dr Franciszek Hartmann, Karol von Kellner, Artur Pfungst, Paweł Stoss itd.

Jak potężny wpływ wywierają masoni u nas nawet na rządy, świadczy wymownie fakt, że dziesięć dni przed rozwiązaniem gabinetu Ponikowskiego rozeszła się w Rzymie wieść, iż w Polsce nastąpi zmiana rządu, bo... tak masoneria nakazała?! - Piłsudskiemu!!! I tak się stało. W ostatnich zaś dniach prof[esor] St[anisław] Grabski tak pisze w "Słowie Polskim": "Jest złowroga siła, która nie daje się Polakom ze sobą porozumieć, która systematycznie niweczy każdą próbę wytworzenia w Sejmie większości polskiej, a raz po raz w najważniejszych sprawach, jak sprawa wileńska w poprzednim Sejmie i obecnie wybór prezydenta, przy pomocy mniejszości narodowych majoryzuje większość głosów polskich, która uniemożliwiła zbliżenie między piastowcami a obozem narodowym, która wyzyskuje radykalizm społeczny i osobiste ambicje, dawne uprzedzenia i niechęci poszczególnych członków grup centrowych, by raczej je rozbić niż dopuścić ich do współdziałania z prawicą..."

"Gazeta Warszawska", komentując te słowa, dodaje: "Siłą tą, która nawet ukrywać się przestała, jest konspiracja żydowsko-masońska. Co zaś do chwili obecnej, to zbyt jest ona widoczna dla nas wszystkich, by trzeba ją było długo charakteryzować".

Czyż wobec tych danych można jeszcze wątpić, pod czyją wodzą świadomie czy nieświadomie walczą nasi wrogowie? To jest owa tajemnicza ręka, która pcha nasz kraj do zguby.

Wobec tak potężnych ataków nieprzyjaciół Bożego Kościoła czy wolno nam stać bezczynnie? Czy wolno tylko biadać i łzy ronić? - Nie, pamiętajmy, że na sądzie Bożym zdamy nie tylko rachunek ścisły z czynności wypełnionych, ale także Pan Bóg policzy wszystkie dobre uczynki, które mogliśmy zdziałać a - zaniedbaliśmy. Na każdym z nas ciąży święty obowiązek, by stanął na szańcu i piersią własną odparł zapędy wroga.

Nieraz można usłyszeć zdania: Cóż ja mogę? - Taka silna organizacja. - Mają grube kapitały itd. Zapomnieli zapewne, co mówi św. Paweł "wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia" [por. Flp 4,13].

Jak nam, zwłaszcza członkom Milicji Niepokalanej, walczyć należy? Czy może płacąc pięknym za nadobne iść naprzód siłą pięści? Nie, to nie nasze zadanie. Celem wytkniętym Rycerstwa Niepokalanej to podbijanie dla Niej serc; Ona zaś już reszty dokona. Niech tylko ci nieszczęśliwi, co w głupocie i złości swojej podnoszą rękę na Najlepszego Ojca, by zaspokoić swe żądze i zdobyć pozory szczęścia, niech tylko oni coś, choćby najmniejszego, dla Niej zrobią lub wycierpią - już wyłom zrobiony, już Ona ma jakiś tytuł na to, by słodko opanować z czasem to serce, złożyć je w gorejącym Sercu Jezusa i je uszczęśliwić. Z miłości ku złym prześladujemy z całą energią wedle możności wszelkie ich złe poczynania, zwracajmy te serca ku Niepokalanej modlitwą i cierpieniem, własnym kosztem zdobywajmy dla Niej dusze, a one już tu na ziemi będą nam nieskończenie wdzięczne. Nieraz tego doświadczyłem i każdy, kto uszczęśliwi taką duszę, może się przekonać, jak ona mu będzie wdzięczna.

Uważajmy jednak, by nie dla tej wdzięczności cierpieć, pracować i ofiary ponosić. Za niska byłaby ta pobudka. Dla Boga jedynie, dla Boga przez Niepokalaną i jako narzędzie w Jej ręku żyć, cierpieć, pracować i umierać - oto ideał godny rycerza Niepokalanej.

Rycerz Niepokalanej

sobota, 22 października 2022

JUŻ JEST! Nowy (podwójny) numer "Myśli Katolickiej - Organu Katolików Świeckich" (VII — VIII, IX — X AD 2022).

    Z największą przyjemnością oddajemy do rąk naszych czytelników kolejny, podwójny – dwudziesty pierwszy i dwudziesty drugi numer czasopisma „Myśl Katolicka - Organ katolików świeckich”. Po nieco dłuższej przerwie udało nam się skompletować to podwójne, poszerzone wydanie naszego czasopisma. [...] Zachęcamy wszystkich czytelników do lektury.

W numerze między innymi:

wstęp Od redakcji.

Pamiętajmy o modlitwie za naszych kleryków.

J. Exc. Bp Marek A. Pivarunas CMRI: List Rektora seminarium Mater Dei, październik AD 2022.

Święty Jan od Krzyża o objawieniach prywatnych.

Konferencja Fatimska AD 2022.

Boskie Macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny.

60 lat kataklizmu Vaticanum II.

Magisterium Kościoła vs. herezja feeneyizmu.

      Wszystkie osoby zainteresowane otrzymaniem papierowej lub cyfrowej wersji tego numeru jak również otrzymywaniem prenumeraty kolejnych numerów (cyfrowej bądź papierowej) proszone są o kontakt na adres e-mail naszej redakcji: myslkatolicka@gmail.com .

Serdecznie zapraszamy do kontaktu i współpracy wszystkich ludzi dobrej woli!

INFORMACJA O ZRZUTCE !!! :

Powstała nowa zrzutka internetowa na cele prowadzenia naszej działalności, przede wszystkim na regularne wydawanie naszego czasopisma w coraz lepszej formie wizualnej i merytorycznej, wydawanie kolejnych broszur oraz kalendarza na przyszły, 2023 Rok Pański. Serdecznie zachęcamy do choćby symbolicznego wsparcia!

Link do nowej zrzutki: https://zrzutka.pl/8rxzx2

piątek, 21 października 2022

Święty Jan od Krzyża o objawieniach prywatnych.


Nigdy zatem nie powinna dusza ośmielać się pragnąć i dopuszczać do siebie tych objawień, choćby nawet były, jak mówię, od Boga. Gdyby bowiem pragnęła je przyjmować, spadnie na nią sześć przykrych następstw.

Pierwsze: pomniejszy swoją wiarę, doświadczenie bowiem zmysłowe bardzo osłabia wiarę, ponieważ wiara, jak mówiliśmy, przekracza wszelkie odczucie zmysłowe. Nie zamykając oczu na te wszystkie rzeczy zmysłowe, pozbawia się środka zjednoczenia z Bogiem.

Drugie: objawienia te nie odrzucone są przeszkodą dla ducha, bo na nich zatrzymuje się dusza (12) i duch nie może wzlecieć do tego, co jest niewidzialne. To właśnie była jedna z przyczyn, dla których Zbawiciel powiedział uczniom, iż lepiej jest, by On odszedł od nich, bo inaczej nie przyjdzie Duch Święty (J 16, 7). Dlatego również Marię Magdalenę, która po Zmartwychwstaniu przypadła do Jego stóp, oddalił, by umocniła się w wierze (J 20, 17).

Trzecie: dusza, zatrzymując się na posiadaniu tych objawień, nie dąży do prawdziwego wyrzeczenia i ogołocenia ducha.

Czwarte: traci wewnętrzny skutek i ducha tych objawień, albowiem zwraca oczy na to, co w nich zmysłowe, a co stanowi wartość podrzędną. Dlatego nie otrzymuje już tak obficie ducha, którego one sprawiają, ten bowiem udziela się i zachowuje dzięki wyrzeczeniu się wszystkiego co odczuwalne i bardzo różne od czystej duchowości.

Piąte: traci łaski Boże, gdyż je sobie przywłaszcza i nie korzysta z nich należycie. Przywłaszczać je zaś sobie i nie korzystać z nich, to znaczy pragnąć ich, uważać je za swoje. A przecież Bóg nie daje ich duszy na własność, dusza nie powinna zapominać, że są one własnością Boga.

Szóste: pożądanie tych objawień otwiera drogę szatanowi, by mógł duszę oszukiwać innymi widziadłami, które umie on bardzo naśladować i przedstawić je duszy jako dobre. Mówi bowiem Apostoł, (s.219) że diabeł może się przemienić w anioła światłości (2 Kor 11, 14). Za łaską Bożą będziemy jeszcze mówili o tym przedmiocie w trzeciej księdze, w rozdziale o łakomstwie duchowym.

Jest przeto zawsze rzeczą stosowną, by dusza odrzucała te zjawiska z zamkniętymi oczami, od kogokolwiek by pochodziły. Jeżeli tego nie uczyni, da miejsce zjawom diabelskim i taką moc szatanowi, że nie tylko jedne zjawy będzie przyjmować za drugie, lecz tym sposobem mnożyć się będą te od złego ducha, a ustawać te od Boga i dojdzie do tego, że pozostaną same diabelskie. Doświadczyło tego wiele dusz nieostrożnych i nieroztropnych, które do tego stopnia się czuły bezpieczne przyjmując te rzeczy, że wiele spośród nich musiało wielkiego użyć trudu, by wrócić do Boga przez czystą wiarę. A niemało było takich, które nie mogły wcale wrócić, gdyż szatan już je zbyt usidlił. Przeto pożytecznie jest zamykać się i bronić przed nimi wszystkimi. Odrzucając bowiem złe, unika się błędów diabelskich, a odrzucając dobre, unika się przeszkody w wierze i duch zbiera z nich owoce. Jeśli wówczas, kiedy dusza je przyjmuje, Bóg je odbiera (ponieważ zagarnia je na własność, nie wykorzystując ich odpowiednio), a szatan wprowadza i pomnaża swoje, znajdując dla nich miejsce i okazję – to przeciwnie, gdy dusza wyrzeka się ich i jest im przeciwna, zły duch zaczyna ustępować, widząc, że nie sprawia szkody, Bóg zaś zwiększa i pomnaża łaski w tej pokornej i ogołoconej duszy, stawiając ją nad wieloma, jak owego sługę, który był wierny w małym (Mt 25, 21).

Droga na Górę Karmel ks.II rozdz: 11, akapit: 7-8; w Dzieła, s. 205-206

czwartek, 20 października 2022

J. Exc. Bp Marek A. Pivarunas CMRI: List Rektora seminarium Mater Dei, październik AD 2022.

  BMARK APIVARUNAS CMRI

––––––––

LIST REKTORA SEMINARIUM MATER DEI


Drodzy Przyjaciele i Dobroczyńcy,

 W październiku obchodzimy święto tytularne naszego seminarium "Mater Dei" – Matki Bożej, 11 października, święto Boskiego Macierzyństwa Najświętszej Maryi Panny. Powodem, dla którego ten tytuł Matki Bożej został wybrany już w 1989 r. (kiedy seminarium zostało przeniesione z Mount St. Michael w Spokane, Washington, do Omaha) jest to, że Jezus Chrystus, Wieczny Najwyższy Kapłan, spędził 30 lat z Jego 33 lat na ziemi w życiu ukrytym w Nazarecie w towarzystwie Jego Świętej Matki Najświętszej Maryi Panny. Ponieważ seminarium jest kolejnym Nazaretem, aby przygotować przyszłych kapłanów, Matka Boża jest ważną częścią tych formacji.

 To święto zostało ustanowione przez papieża Piusa IX w 1931 roku, aby uczcić 1500 rocznicę Soboru w Efezie w 431 roku n.e. za pontyfikatu papieża św. Celestyna I. Okazją do zorganizowania tego ekumenicznego soboru było potępienie herezji Nestoriusza, który heretycko twierdził, że w Chrystusie były dwie osoby – jedna Boska i jedna ludzka i w konsekwencji zaprzeczył że Najświętsza Maryja Panna powinna otrzymać tytuł Matki Bożej.

 Wszechmogący Bóg w swojej Opatrzności wzbudził św. Cyryla z Aleksandrii, aby bronił prawdziwej nauki, że Chrystus był rzeczywiście jedną Osobą o dwóch naturach połączonych w unii hipostatycznej. Pismo Święte jasno wyraża tę wspaniałą tajemnicę Wcielenia. Św. Jan rozpoczyna swoją Ewangelię, która jest czytana na zakończenie Najświętszej Ofiara Mszy Świętej: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo [...] A Słowo ciałem się stało”.

 Na długo przed przyjściem Chrystusa Izajasz prorok przepowiedział : „Oto Panna pocznie y porodzi Syna, y nazową imię iego Emmanuel”. (Iz. 7:14) Później ten sam prorok przepowiedział : „Abowiem maluczki narodził się nam, y syn iest nam dany, y stało się panowanie na ramieniu iego, y nazową imię iego : Przedziwny, radny, Bóg, mocny, ociec przyszłego wieku, książę pokoiu.” (Is. 9:6)

poniedziałek, 17 października 2022

X. prof. Józef Krukowski: Oświadczać się z szacunkiem dla błędu, to coś niewiele mniej jak być półgłówkiem.

  Kto utrzymuje, że wszystkie religie są równie dobre, chce powiedzieć, że nie wierzy w żadną prawdziwą, co się równa zaprzeczeniu prawdy objawionej. Albo też wszystkie uważa za wątpliwe; co jest formalnym aktem apostazji; albowiem pozytywnie wątpić o wierze, jest tyle, co być niewiernym; albo w końcu znaczy tyle, że kwestia religii jest tak małej wagi, że jej nie warto rozbierać; co znaczy tyle jak: nie warto się troszczyć o cel ostateczny, do którego prowadzi religia. Co jest rzeczywistą niedorzecznością. Co innego jest brzydząc się błędem, litować się nad błędnowiercami, stykając się z nimi w społecznych stosunkach, tolerować, szanować osobę bliźniego; ale oświadczać się z szacunkiem dla błędu, to coś niewiele mniej jak być półgłówkiem; bo się objawia szacunek dla tego, co nie zasługuje na szacunek; to jest grzechem, bo się objawia szacunek ku temu, co Boga obraża; to jest rzeczą gorszącą bliźniego, bo przez swoją rzekomą tolerancję innych zachęca się do tego, co im szkodę na duszy przynosi. (Ks. Józef Krukowski, Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Rocznik kazań niedzielnych, świątecznych i przygodnych. Kraków 1890, s. 34. – Kazanie o wierze).

niedziela, 16 października 2022

Powstała nowa zrzutka. Zachęcamy do wsparcia!


 Jakiś czas temu zakończyła się nasza poprzednia zrzutka : "Na ogólną działalność Stowarzyszenia na rzecz Kultury i Tradycji im. ks. dr Piotra Semenenko, strony Tenete Traditiones i pisma "Myśl Katolicka"." (zakończona 31.12.2021r). Od tego momentu wpłaty na tą zrzutkę wciąż były możliwe, jednak nie dało się już zmienić zbieranej kwoty ani daty zakończenia. W związku z tym, wpłaty w ostatnim okresie nieco ustały, co było za pewne spowodowane wrażeniem wizualnym zbiórki jako zamkniętej. Dlatego też postanowiliśmy utworzyć nową zrzutkę : "Dalsza działalność i rozwój Stowarzyszenia na rzecz Kultury i Tradycji im. ks. dr Piotra Semenenko, strony Tenete Traditiones i pisma "Myśl Katolicka".". Ta zrzutka założona została w innej formule, jako zbiórka cykliczna. Nie posiada ona wyznaczonej daty ani kwoty do zebrania. Posiada jedynie sugerowaną, minimalną kwotę miesięczną jaką chcemy zebrać, w wysokości 100 zł., która będzie pozwalać na kontynuowanie dotychczasowej działalności (wydawania pisma w formule dwumiesięcznika, w nakładzie kilkunastu egzemplarzy). Jednak im większą kwotę uda nam się zebrać, tym więcej nowych i ciekawych rzeczy będziemy mieli możliwość Wam zaproponować...

Link do nowej zrzutki: https://zrzutka.pl/8rxzx2

Opis zrzutki: 

Laudetur Iesus Christus !

Dziękujemy za Wasze dotychczasowe wsparcie, które przerosło już nasze oczekiwania (jeśli jakiekolwiek w ogóle były). To szalenie miłe widzieć ile osób docenia naszą codzienną pracę w ramach portalu i potężny kop motywacyjny! Kwota zrzutki na jej poprzednim etapie nie może już być zwiększona, dlatego postanowiliśmy założyć nową. Tak naprawdę im większą kwotę uda nam się zebrać, tym więcej nowych i ciekawych rzeczy będziemy mieli możliwość Wam zaproponować, bo pomysłów jest mnóstwo, potrzeba tylko środków na ich realizację...

Dobra jest modlitwa z postem, a jałmużna więcej znaczy, niźli chowanie skarbów złota, albowiem jałmużna od śmierci wybawia, ona oczyszcza grzechy i czyni, że się znajduje miłosierdzie i żywot wieczny.

Tob 12, 8–9

Skarbcie sobie skarby w niebie, gdzie ani rdza, ani mól nie psuje, i gdzie złodzieje nie wykopują, ani nie kradną. Albowiem gdzie jest skarb twój, tam jest i serce twoje.

Mt 6, 20–21

Zbieramy fundusze na ogólną, bieżącą działalność naszego Stowarzyszenia, prowadzenie strony a zwłaszcza regularne wydawanie naszego czasopisma "Myśl Katolicka - Organ Katolików Świeckich". Potrzebujemy środków na wydawanie pisma w dotychczasowej formule - jako dwumiesięcznik. W tym celu potrzebujemy przynajmniej 100 zł miesięcznie, czyli ok 200 zł na jeden numer. Chcemy również cały czas zwiększać nakład / pojemność / jakość następnych numerów czasopisma, a jeśli będzie kiedyś taka możliwość, rozważymy przejście do formuły comiesięcznej, ale do tego wszystkiego potrzebujemy zdecydowanie większych nakładów finansowych. Mamy też w planach wydać kolejne integralnie katolickie broszury oraz kalendarz katolicki na 2023 rok. Wszystkich ludzi dobrej woli serdecznie prosimy o wsparcie!

Jeszcze raz dziękujemy za każdą, nawet symboliczną wpłatę, chociaż znacznie ważniejsze od samych finansów jest dla nas poczucie dla ilu osób nasza strona jest po prostu wartościowym miejscem w sieci. Bóg zapłać za wszelkie okazane wsparcie!

Tylko od Was zależy przyszłość dalszej działalności pisma i wydawnictwa integralnie katolickiego w Polsce! Ad maiorem Dei Gloriam!

wtorek, 11 października 2022

x. Rafał Trytek — kazanie na XVIII Niedzielę po Zielonych Świątkach AD 2022 (Wrocław)

9 października 2022 roku x. Rafał Trytek ICR wygłosił kazania, których wysłuchali wierni zgromadzeni na Mszach Świętych w Krakowie i Wrocławiu. Przypomniał, że grzech zawsze jest obrazą Boga, za którą zadośćuczynić może tylko nasz Pan Jezus Chrystus. Jedynie Syn Boży odpuszcza grzechy, przywracając ład i zdrowie w porządku nadprzyrodzonym. Dlatego Kościół ustanowił obowiązek spowiedzi świętej, aby każdy mógł skorzystać z Bożego Miłosierdzia. Tam, gdzie wyznaniu win towarzyszą szczerość i chęć poprawy, śmierć duchowa zostaje odwrócona.

Nasz Stwórca pragnie dobra duchowego i moralnego, w drugiej zaś kolejności – fizycznego. Dopuszcza zło, kiedy wycofuje się, widząc, że ludzie nie chcą Jego Łaski i zamierzają rządzić się własnymi prawami. Bez Łaski natura ludzka nieuchronnie skłania się ku zatraceniu, natomiast wszystko, co człowiek robi dobrze, czyni, współpracując z Łaską.

O ile Bóg jedynie dopuszcza zło moralne, o tyle może również chcieć zła fizycznego – jako kary za grzechy. Kary niezbędnej, gdy ludzie buntują się przeciwko Bogu i wydaje im się, że wszystko zawdzięczają sobie. Naśladują w tym diabła, odwracając porządek dany przez Stwórcę.

Zapraszamy do zapoznania się z nagraniem:



Adres siedziby Kaplicy
ul. Powstańców Śląskich 114, Wrocław
Wejście na 1 piętro schodami na zewnątrz