Rodziny są szkołą świętych ‒ podkreślił x. Rafał Trytek ICR, który 21 czerwca AD 2026 sprawował Mszę Świętą w Oratorium Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego we Wrocławiu. Są nimi zwłaszcza wtedy, gdy rozbudzają pragnienie świętości ‒ takie pragnienie, w którym skruszone serce otwiera się zarówno na łaski, jak i cierpienia. Te drugie z pewnością przyjdą, dlatego warto świadomie przyjmować je i składać na ołtarzu jako pokutę za grzechy.
Wzorem do naśladowania jest patron młodzieży, św. Alojzy Gonzaga SJ (1568‒1591), arystokrata, który pielęgnował cnoty i nie uległ urokowi posiadania i używania „świata”. Już jako dziecko osiągnął wysoki diapazon czystości i wrażliwości. Św. Alojzy w krótkim życiu udowodnił, że niewinność jest wielką cnotą, lecz pozostaje ona w naszym zasięgu.
Jednak nie tylko wśród wyniesionych na ołtarze władców i arystokratów powinniśmy szukać wzorców. Dla chwały Bożej zasłużyli się również ci panujący, którzy nie dostąpili beatyfikacji czy kanonizacji. Duszpasterz Tradycji odwołał się do postaci xięcia krakowskiego i sandomierskiego Bolesława V Wstydliwego (1226‒1279), władcy, który już od dzieciństwa zmagał się z przemożnym cierpieniem – śmiercią ojca i wrogimi działaniami krewnych – lecz wbrew wszelkim przeciwnościom losu zasłużył się dla Kościoła i Polski, m.in. starając się o kanonizację bp. Stanisława, męczennika. W kręgu jego krewnych i powinowatych znalazło się kilka świętych niewiast: bł. Kinga, bł. Jolenta, św. Małgorzata Węgierska i bł. Salomea. Nie było kwestią przypadku, że właśnie temu pobożnemu xięciu Bóg powierzył opiekę nad tak wyjątkową rodziną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.