Katolicyzm ma własność pionu – odchyleń nie znosi.
Cytaty na nasze czasy:

"Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. [...]"

(Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r. - Testament duchowy św. Piusa X)

sobota, 26 września 2026

x. Rafał Trytek — kazanie na XVII Niedzielę po Zesłaniu Ducha Świętego AD 2026 (Wrocław, 20 IX)


Dla naszego Pana Jezusa Chrystusa nie ma alternatywy. On nie jest, jak dopuszczali faryzeusze, jednym z wielu mesjaszy – jest równy Bogu Ojcu. Ponieważ istnieje tylko jeden Bóg, jedna jest prawdziwa Wiara, jeden znamy sakrament chrztu. Tę prawdę Wiary przypomniał x. Rafał Trytek ICR, który 20 września AD 2026 sprawował Mszę Świętą w Oratorium Świętego Józefa Opiekuna Kościoła Świętego we Wrocławiu.
Patronem Kościoła Świętego, jedynego założonego przez Syna Bożego, jest św. Michał Archanioł, pierwszy legitymista. Jako pierwszy bowiem wystąpił w obronie honoru Boga, gdy przeciwko Niemu zbuntował się szatan, który nie chciał służyć Zbawicielowi i Najświętszej Maryi Pannie. Po tryumfie nad rebeliantami Stwórca wyniósł św. Michała Archanioła do rangi xięcia wojsk niebieskich, opiekuna Kościoła Walczącego. Nieprzypadkowo zatem w ikonografii przedstawiany jest on z mieczem. Kościół walczy z grzechem – w czasach zamętu poszukujmy właśnie takiego Kościoła, to będzie ten prawdziwy, czerpiący z postawy starotestamentalnych Machabeuszy, wiernych, którzy poświęcili życie, by pokonać czcicieli bożków i oczyścić sprofanowaną przez nich Świątynię Jerozolimską. Porównajmy – zachęcał duszpasterz Tradycji – ofiarę Machabeuszy z poczynaniami modernistów. Tych, którzy podczas spotkań w Asyżu zezwalali na sprawowanie w katolickich świątyniach bluźnierczych obrzędów. Pomyślmy, jak odległy jest wykreowany przez modernistów wizerunek Franciszka z Asyżu od rzeczywistej biografii świętego – stygmatyka, gorliwego w nawracaniu innowierców.
Potępieni nieustannie atakują Kościół. Chcą podzielić się z wiernymi własnym nieszczęściem: brakiem nadziei i szans na opuszczenie piekła. Chcą, abyśmy przez wieczność żałowali, że nie zrobiliśmy wszystkiego, żeby się zbawić. 
Pomyślmy, jak wiele moglibyśmy zrobić dla własnego zbawienia oraz zbudowania bliźnich, gdybyśmy tylko zaufali łasce Bożej. Każdy człowiek otrzymał przecież łaski przygotowane przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, każdemu towarzyszy anioł stróż – opiekun i współpracownik, w którego towarzystwie (i w otoczeniu zbawionych) słuchamy Mszy Świętych. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.