Katolicyzm ma własność pionu – odchyleń nie znosi.
Cytaty na nasze czasy:

"Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. [...]"

(Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r. - Testament duchowy św. Piusa X)

środa, 7 lipca 2021

o. Franciszek J. Connell CSsR: Państwo czy sumienie



Państwo czy sumienie - o. Franciszek J. Connell CSsR

Pytanie: Jedno z pytań, jakie czasem stawia się katolikom w Stanach Zjednoczonych, brzmi następująco: "Po której stronie opowiedziałbyś się w przypadku konfliktu między prawami naszego państwa a naukami Kościoła katolickiego?" Jak powinien na to pytanie odpowiedzieć katolik?

Odpowiedź: Pytanie przytoczone przez naszego korespondenta często ma na celu postawienie katolików w sytuacji, w której można ich potępić, niezależnie od tego, jakiej odpowiedzi by udzielili. Jeżeli odpowiedzą, że byliby posłuszni prawu stanowionemu, usłyszą zarzut, iż nie są konsekwentni w kwestii zasad wiary katolickiej; jeżeli odpowiedzą, że byliby posłuszni naukom Kościoła, oskarży się ich o nielojalność wobec państwa.

Uważam, że najlepszą ripostą jest zadanie naszemu rozmówcy następującego pytania: "Co zrobiłbyś, gdyby uchwalono prawo państwowe, które " zgodnie z twoim sumieniem " byłoby sprzeczne z prawem boskim?" Jeżeli osoba ta odpowie, iż niezależnie od okoliczności uznałaby prawo państwowe, jako wyższe rangą względem jakiejkolwiek innej formy legislacji, tj. uznałaby zasadę "moje państwo ma zawsze rację", spór z nią na nic by się nam nie zdał, bowiem nie istniałaby wspólna płaszczyzna, na której dyskusja mogła by być prowadzona. Nie sądzę jednak, by wielu Amerykanów było przychylnych tak extremalnemu poglądowi.

Większość obywateli naszego kraju uznaje zasadę, iż w przypadku konfliktu między prawem stanowionym a prawem boskim, to drugie powinno mieć pierwszeństwo. Rzeczywiście, kilka lat temu rząd amerykański zastosował tę zasadę w praktyce, by odeprzeć twierdzenia niektórych narodowo-socjalistycznych zbrodniarzy wojennych. Gdy tłumaczyli się, że dopuścili się aktów okrucieństwa, ponieważ tak nakazywało prawo państwowe oraz ich zwierzchnicy, usłyszeli w odpowiedzi, iż istnieje wyższe prawo (przez katolików nazywane prawem naturalnym), którego należy przestrzegać, nawet jeśli stałoby to w sprzeczności z prawem państwowym i rozkazami zwierzchników. Większość obywateli naszego kraju uznaje tę zasadę, niezależnie od swych przekonań religijnych.

Gdyby jednak w naszym kraju uchwalono ustawę, którą Kościół oficjalnie uznałby jako sprzeczną z prawem boskim, katolicy powinni przyjąć decyzję Kościoła. Na przykład, gdyby jakikolwiek stan (a w niektórych takie próby są podejmowane) zalegalizował eutanazję, katolicy byliby zobowiązani odmówić wszelkiego udziału w owym zabiegu, który jest po prostu morderstwem. Tak więc, sędzia-katolik nie mógłby upoważnić nikogo do zabicia chorej osoby, a lekarz-katolik nie mógłby podać jej uśmiercającego leku, nawet jeśli taki obowiązek nakładałoby na nich prawo stanowe bądź urzędnicy państwowi. Katolicy nie powinni wahać się, by wyjaśnić te zasady swoim niekatolickim współobywatelom. Nie wstydzimy się swego stanowiska, iż w przypadku konfliktu między prawem stanowionym a prawem boskim uznamy pierwszeństwo prawa boskiego, zgodnie ze stanowczym oświadczeniem naszego Kościoła.

tłumaczenie: Dawid Świonder

"Adsum"


Źródło: http://sedevacante.pl/teksty.php?li=38

poniedziałek, 21 czerwca 2021

Świadectwo kardynała Bellarmin'a o św. Alojzym.

 Rozdział drugi.

Jak chlubne zdał świadectwo kardynał Bellarmin

o św. Alojzym.


Listy powyżej przytoczone są dość niewątpliwym dowodem sławy, jaką pozyskał błogosławiony Alojzy w skutek swej świątobliwości. Przytoczę teraz świadectwo męża kilkakrotnie w tym życiorysie wspomnianego, t. j. kardynała Roberta Bellarmina, który dokładnie znał wewnętrzne jego zalety. Prosiłem tego dostojnika kościelnego, aby mi napisał, jakie jest jego zdanie o świątobliwym młodzieńcu; mógł bowiem zdać o nim wytrawny sąd, będąc tak długo jego spowiednikiem w rzymskiem kollegium i widząc dokładnie, jakiemi darami Pan Bóg wyposażył duszę jego. W skutek prośby mojej napisał do mnie kardynał z Watykanu, w którym mieszkał, następujący list i przysłał mi go do domu professów w al Gesu. Proste słowo kardynała, piastującego tak wysoka godność w Kościele, jest właściwie wystarczającym dowodem i przy dworze rzymskim uważane bywa za wiarogodne, jak mówi Panormitanus i inni doktorowie Kościoła. Ztąd też piśmienne zeznanie samo byłoby mi dostatecznem, zwłaszcza że pochodziło od męża znanego światu z rzadkiej nauki i nienagannego życia. Pragnąc jednakże tern większego stwierdzenia prawdy i zadośćuczynienia zadaniom powszechnym, prosiłem Jego Eminencyą, aby pisanie swoje przysięga zatwierdzić raczył. Przychylił się dostojny kardynał do mej prośby, uwierzytelnił zeznanie i poprzysiągł wiarogodność jego wobec notaryusza Kamery Apostolskiej. Otóż dosłowne brzmienie listu rzeczonego:

„Czcigodny Ojcze!

Z jak największa ochotą spełniani Twe życzenie; sadze bowiem, iż przyczynie sie do większej chwały Boga, jeśli wszyscy dowiedzą sie o łaskach, jakiemi sługi swoje zwykł obsypywać.

Przez długi czas byłem spowiednikiem drogiego i świątobliwego brata, Alojzego Gonzagi, i raz wysłuchałem go nawet spowiedzi z całego życia. Sługiwał mi do mszy i z chęcią ze mną rozmawiał o sprawach Bożkich. Na mocy tych spowiedzi i częstszego z nim przestawania mogę śmiało o zmarłym Alojzym powiedzieć:

p o   p i e r w s z e, że nigdy nie popełnił grzechu śmiertelnego i jestem tego pewny, że nigdy się nim
nie skaził w czasie od 7 roku życia, aż do śmierci. Co do pierwszych siedmiu lat jego życia (w których głębsza znajomość Boga nie rozświecała tak jasno, jak później, dróg żywota jego), domyślam się, że było to samo, gdyż nie podobna przypuścić, aby w dziecięctwie miał był się dopuścić grzechu, kiedy Bóg go przeznaczył do takiej świątobliwości i czystości:

p o   d r u g i e, że od siódmego roku, w którym (jak mi mówił) nawrócił się od świata do Pana Boga, wiódł życie doskonałości pełne;

p o   t r z e c i e, że nigdy nie czuł w sobie podniety żądz cielesnych;

p o   c z w a r t e, że podczas modlitw i rozmyślań, (które zwykle odprawiał na klęczkach i bez oparcia się o jakiś przedmiot) nigdy nie doznawał roztargnienia;

p o p i a t e, że był wzorem posłuszeństwa, pokory, umartwień, poddania się woli Bożej, roztropności, nabożeństwa i czystości. W ostatnich dniach życia swego, wzniósłszy się duchem do oglądania chwały niebieskiej, tak wielkiej doznał pociechy, iż w przekonaniu jego zdawało mu się ćwiercią godziny to, co trwało noc całą. Gdy w tym samym czasie umarł O. Ludwik Korbinelli a ja Alojzego zapytałem, dokąd się dostała jego dusza, odpowiedział stanowczo: „Przeszła tylko przez czyściec. “ Znając jego usposobienie i przezorność w mowie, wiedząc, że nigdy nie powiedział niczego, coby mogło ulegać powątpiewaniu, byłem aż nadto pewny, że wiedział to z objawienia Bozkiego'. Nie chciałem go jednak dalej pytać, aby mu nie dawać sposobności do próżnej chwały. — Mógłbym o nim powiedzieć wiele innych rzeczy, ale wole się wstrzymać, lękając się, aby mnie pamięć nie zawiodła.

Krótko powiedziawszy, sądzę, że Alojzy poszedł prosto do nieba i miałem zawsze skrupuł modlić się za jego duszę, obawiałem się bowiem, abym nie ubliżył łasce Boga, który go zawsze tak bardzo wyszczególniał. Natomiast nigdy się nie wahałem polecać się modłom zmarłego, do których zawsze miewałem wielkie zaufanie.

Niechaj Wasza Przewielebność w Swych modlitwach o mnie pamiętać raczy.

Z Watykanu, d. 16 Października 1601.

Przewielebnego Ojca
uniżony w Chrystusie sługa






Życie św. Alojzego Gonzagi, Towarzystwa Jezusowego, według najdawniejszej, włoskiej biografii O. Wirgilego Cepari, T.J. opracowane przez Ks. Fryderyka Schroedera, T.J. str. 313-315


niedziela, 13 czerwca 2021

Komunikat nr. 4 Stowarzyszenia na Rzecz Kultury i Tradycji im. ks. dr Piotra Semenenko, z dnia 13 czerwca AD 2021.

Msza Św. sprawowana przez śp. x. Antoniego Cekadę.
 

Dnia 13 czerwca AD 2021 to jest, dzisiaj, w Niedzielę wśród Oktawy Najświętszego Serca Pana Jezusa (III po Zesłaniu Ducha Świętego), oraz święto św. Antoniego z Padwy, Wyznawcy i Doktora Kościoła, pragniemy powołać do istnienia Instytut Myśli Katolickiej im. ks. Antoniego Cekady. Instytut niniejszy będzie funkcjonować jako integralna część naszego Stowarzyszenia (z założenia nie jest osobnym podmiotem formalno-prawnym). Celem Instytutu jest zwłaszcza propagowanie dziedzictwa duchowego, intelektualnego oraz myśli śp. ks. Antoniego Cekady, myśli katolickich teologów, zarówno ‚przedsoborowych’, jak też współczesnych, wyznających integralnie Wiarę katolicką (uznających wakat na Stolicy Apostolskiej od 1958 r.), a także współpraca z katolickimi duchownymi i świeckimi, a także innymi organizacjami i podmiotami z całego świata, którzy także kontynuują myśl i dziedzictwo Wiel. Xiędza A. Cekady (zwłaszcza z Kapłanami związanymi z Apostolatem katolickim J. Exc. x Bp’a Daniela L. Dolana, do którego należał także, prze większość życia, śp. Wiel. x. Antoni Cekada).

A.M.D.G.!

Za SKiT im. x dr Piotra Semenenko,

Prezes Stowarzyszenia

Michał Mikłaszewski

Gliwice, 13 czerwca 2021 r.

czwartek, 10 czerwca 2021

Nowy, 14 numer „Myśli Katolickiej – Organu Katolików Świeckich” (V — VI AD 2021).


   Z największą przyjemnością oddajemy do rąk naszych czytelników kolejny, czternasty numer czasopisma „Myśl Katolicka - Organ katolików świeckich”. Zachęcamy wszystkich czytelników do lektury.

W numerze między innymi:

Zwróćmy się do Najświętszej Maryi Panny, Wspomożycielki Wiernych!

Czy sedewakantyzm prowadzi do konklawizmu. Czy konklawizm jest herezją? Czy Kościół może istnieć bez Papieża? Odpowiedzi na niektóre pytania.

Musimy zachować integralność wiary katolickiej

X. Rafał Trytek: Opatrzność Boża i śmierć.

      Wszystkie osoby zainteresowane otrzymaniem papierowej lub cyfrowej wersji tego numeru jak również otrzymywaniem prenumeraty kolejnych numerów (cyfrowej bądź papierowej) proszone są o kontakt na adres e-mail naszej redakcji: myslkatolicka@gmail.com .

Serdecznie zapraszamy do kontaktu i współpracy wszystkich ludzi dobrej woli!

INFORMACJA O ZRZUTCE !!! :

Powstała zrzutka internetowa na cele prowadzenia naszej działalności, przede wszystkim na regularne wydawanie naszego czasopisma w coraz lepszej formie wizualnej i merytorycznej, wydawanie kolejnych broszur oraz kalendarza na przyszły, 2022 Rok Pański. Serdecznie zachęcamy do choćby symbolicznego wsparcia!

LINK: https://zrzutka.pl/xv9fb3

sobota, 29 maja 2021

X. Benedykt Hughes CMRI: Cała i nieskalana. Musimy zachować integralność wiary katolickiej.


Cała i nieskalana

Musimy zachować integralność wiary katolickiej
 
KS. BENEDICT HUGHES CMRI

Redaktor "The Reign of Mary"

––––––––

     Stali czytelnicy naszego magazynu zdają sobie sprawę z faktu, że wielokrotnie wytykaliśmy błędy tak zwanego stanowiska teologicznego "uznawaj i stawiaj opór" (Recognize and Resist) – często nazywanego po prostu "R&R". Powodem naszych powtarzających się ostrzeżeń jest to, że jest to błędne nauczanie – a nawet heretyckie – i jeśli chcemy zachować integralną wiarę katolicką, czystą i nieskażoną, musimy unikać jak zarazy wszelkich błędnych nauk, które mogłyby ją podważyć. Jak czytamy w Credo Atanazjańskim: "Ktokolwiek chce być zbawionym, przede wszystkim potrzeba, aby wyznawał katolicką wiarę. Której jeśliby kto nie zachował całej i nienaruszonej, ten niewątpliwie zginie na wieki".

     W naszych czasach musimy nieustannie demaskować ten błąd, ponieważ jest często promowany przez tych, których wielu uważa za ortodoksyjnych zwolenników tradycyjnej wiary katolickiej. Jak św. Paweł napomina Tymoteusza: "głoś słowo, nalegaj w porę, nie w porę; przekonywaj, proś, karć z wszelką cierpliwością i nauką" (2 Tym. 4, 2). Pewne prawdy muszą być ciągle objaśniane, zwłaszcza te, które tak często są negowane.

     Obecnie jest to tym ważniejsze, ponieważ tak wielu skądinąd wiernych katolickich nauczycieli i pisarzy nieustannie zaszczepia ten błąd swoim niczego niepodejrzewającym zwolennikom. Nie tyle powinniśmy się obawiać jawnych heretyków, co tych pozornie wiernych katolików, którzy "jakby kroplą jadu, zatruwają czystą i prostą wiarę podaną przez naszego Pana Jezusa Chrystusa i przekazaną nam przez apostolską tradycję" (Papież Leon XIII, Satis cognitum, par. 9). Ten konkretny błąd jest regularnie promowany w publikacjach "Catholic Family News" i "The Remnant", a także między innymi przez członków Bractwa Św. Piusa X. Ponadto, orędownicy tej nauki stale ostrzegają przed "niebezpieczeństwami" sedewakantyzmu, uniemożliwiając swoim zwolennikom choćby tylko rozważenie wartości rozwiązania sedewakantystycznego w obliczu kryzysu, z którym się dziś mierzymy.

Co zatem głosi "R&R"?

     Zanim przejdziemy dalej, chciałbym dokładnie wyjaśnić, co oznacza to stanowisko "uznawaj i stawiaj opór" i dlaczego jest ono błędne. Następnie przyjrzymy się niektórym szczegółom historii Kościoła dotyczącym podobnych błędów, które utorowały drogę temu obecnemu.

     Po pierwsze, trzeba przyznać, że zwrot "uznawaj i stawiaj opór" jest nieporęcznym określeniem próbującym opisać główny błąd jego zwolenników. A co to za błąd? Jest to koncepcja, że wierni katolicy mogą dziś uznawać papieskich pretendentów od czasów Vaticanum II za prawdziwych papieży i jednocześnie sprzeciwiać się tym spośród ich nauk, które uważają za heretyckie oraz ich dyscyplinarnym decyzjom, które uważają za niebezpieczne lub szkodliwe. Uważają, że są w pełni usprawiedliwieni odrzucając nauki doktrynalne i decyzje dyscyplinarne tego, kogo uznają za prawdziwego papieża – skoro doszli do wniosku, że te rzeczy są sprzeczne z wiarą.

     Problem polega na tym, że takie postępowanie jest całkowicie sprzeczne z tradycyjnym katolickim nauczaniem i praktyką. W rzeczywistości taka praktyka nie ma precedensu w historii Kościoła, jednak wielu jej zwolenników stara się twierdzić coś przeciwnego. Co więcej, jest ona całkowicie sprzeczna z różnymi doktrynalnymi wypowiedziami, zwłaszcza Soboru Watykańskiego (1869-1870). (Należy zwrócić uwagę, że ten prawdziwy sobór jest obecnie zwykle określany jako Sobór Watykański I, aby nie mylić go z niechlubnym heretyckim Soborem Watykańskim II).

poniedziałek, 24 maja 2021

24 maja: N.M.P., Wspomożycielki Wiernych.

Ukoronowanie Najśw. Maryi Panny na Królową Nieba i ziemi.

Poniedziałek Świąteczny w Oktawie Zesłania Ducha św.

24 maja, NMP, Wspomożycielki Wiernych

Dziewico Niepokalana, Matko Boga i Matko nasza, Mario, Ty widzisz, jak ze­wsząd szatan i świat napada na Wiarę na­szą, w której pragniemy dostąpić wieczne­go zbawienia i za łaską Bożą chcemy żyć i umierać. Wspomożycielko chrześcijan, wznów dla zbawienia naszego dawniejsze zwycięstwa. U stóp Twoich składamy silne postanowienie nie należeć nigdy do żad­nych towarzystw heretyckich i sekciarskich. Mario, cała niepokalana, przedstaw Boskie­mu Synowi Swemu silne nasze postanowie­nie i wyjednaj nam łaskę potrzebną, byśmy je mogli zachować aż do śmierci. Weź w Swą opiekę biskupów katolickich wraz z ducho­wieństwem i wiernym ludem, który zowie Cię swoją Królową; a mocą Swych próśb przyspiesz ten dzień, który ma ujrzeć wszyst­kie ludy zgromadzone około jednego, prawdziwego Pa­sterza. Amen.


 "Wiara święta głosi, iż w porządku łaski Maryja otrzymała od Trójcy Przenajświętszej tyle łask, ile natura ludzka, nie przestając być ludzką, unieść zdoła. Cokolwiek Bóg może dać człowiekowi, czymkolwiek Bóg może ozdobić duszę, umysł i serce człowieka, to wszystko dał Bóg Maryi. O ile Bóg może zbliżyć się do człowieka, o ile Bóg może zjednoczyć się z człowiekiem, nie zmieniając człowieka i nie podnosząc go do istoty Bóstwa, o tyle Trójca Najświętsza zbliżyła się do Przeczystej Panny. Łaska poświęcająca, rosnąca z każdą życia chwilą zacieśniała węzły miłości, przyjaźni i dziecięctwa Bożego w Niepokalanym Jej sercu. Łaski uczynkowe skuteczne towarzyszyły każdej myśli Jej rozumu i każdemu poruszeniu Jej woli, przydając Jej coraz to nowych blasków upodobania Bożego. Słusznie przeto Kościół głosi, że po Panu Jezusie Matka Najświętsza jest pierwszym i najwspanialszym arcydziełem miłości, potęgi i łaski Trójcy Przenajświętszej."

(List pasterski J. Ex. Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego o czci Najświętszej Maryi Panny, fragment)

niedziela, 23 maja 2021

Bezprawie na Podlasiu! Komunikat Redakcji w sprawie naszego redakcyjnego Kolegi, Kacpra Dobrzyńskiego.

 Bezprawie na Podlasiu

OD dnia 4 maja 2021 r. nasz redakcyjny Kolega Kacper Dobrzyński, pierwszy zastępca Redaktora Naczelnego i sekretarz Redakcji, jest ofiarą spisku układu policji w Białej Podlaskiej i oddziału psychiatrycznego szpitala w Radzyniu Podlaskim. Podczas zaplanowanej na 4 maja rozmowy z dzielnicową, sytuacja przybrała całkowicie nieoczekiwany bieg. Policjantki, bez wiedzy rodziny wezwały pogotowie i próbowano podstępem przymusić Kacpra do poddania się badaniu, którego on odmawiał, gdyż nie było ku temu podstaw. Następnie dzielnicowa wezwała patrol i policja bezprawnie wtargnęła do pokoju Kacpra rzucając go na ziemię i skuwając w kajdanki. Wszystko odbywało się bez nakazu prokuratorskiego, ani nie było żadnych przesłanek ku tak brutalnej interwencji. Chłopak nikomu nie groził, nie był niebezpieczny, a jego jedynym przewinieniem był płacz, spowodowany trudną sytuacją w domu, oraz nie wysłuchaniem go przez funkcjonariuszki policji.

Kacper został umieszczony na oddziale psychiatrycznym, gdzie jest bezprawnie przetrzymywany do dnia dzisiejszego. Sprawa w sądzie się toczy, biegła wydała niejednoznaczną opinię, co skutkuje dalszym więzieniem młodego człowieka w tym miejscu. Jednak co dodatkowo oburza, to fakt, iż Kacprowi cały czas są ordynowane leki psychotropowe, które mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia chłopaka! Kacper odmówił leczenia, a jednak zmusza się go do przyjmowania tych środków. 

Wszystko wskazuje na układ między policją i psychiatrami. W dniu dzisiejszym, tj. 23 maja 2021 r. rodzina odwiedziła Kacpra w szpitalu. Są zaskoczeni, że Kacper jest na oddziale psychiatrycznym, gdyż policjantki w dniu 4 maja informowały, że ma być przewieziony na oddział ogólny i tam przebadany. Mówiono, że Kacper zostanie wypuszczony po 10 dniach. Obecnie zaczyna się 20 doba jego uwięzienia!

Matka chłopaka prosiła lekarz dyżurną o rozmowę i wgląd w dokumentację medyczną syna, czego jej odmówiono!!! Prosiła również o kontakt z ordynatorem oddziału, uzyskała jedynie odpowiedź "prywatnych numerów telefonicznych nie podajemy".

Jak co wieczór pielęgniarka podała Kacprowi leki i kontrolowała, czy je połknął. Zmuszała go do popicia i przełknięcia 9 łykami wody. Powtarzała "bierz to, to szybciej wyzdrowiejesz".

Podawanie leków osobie, która odmawia leczenia jest karygodne i bezprawne!!! Środki te mogą nawet wywołać chorobę psychiczną u zdrowej osoby, a tym samym szpital miałby potwierdzenie, że słusznie Kacper przebywał tyle czasu na oddziale. Jest to robione celowo, bo chłopak może ubiegać się o odszkodowanie za nielegalne przetrzymywanie go i niszczenie zdrowia.

Sprawa toczy się w sądzie, rzekomo Kacper miał być "zagrożeniem dla siebie i innych" w dniu 4 maja, a jego jedyną winą był płacz, gdyż policjantki nie chciały go wysłuchać.

Powiadomiono także prokuraturę, która wszczęła śledztwo co do zasadności brutalnych i bezzasadnych działań policji. Curiosum, że dzielnicowa od kilku dni wydzwania do matki chłopaka. Czyżby chciała ustalić (a raczej wymusić) odpowiednią wersję wydarzeń?

O sprawie został poinformowany Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, mamy nadzieję że interwencja zostanie podjęta niezwłocznie, gdyż każdy kolejny dzień zwłoki może być dla naszego Kolegi niebezpieczny, a wręcz tragiczny w skutkach.

W najbliższym czasie o sprawie zostaną poinformowane media ogólnopolskie (telewizja oraz prasa). Trzeba położyć kres temu obrzydliwemu zamordyzmowi i nadużyciu władzy przez organy państwowe! 

Prosimy o powielanie tej informacji we wszystkich mediach, niech o tym bezprawiu usłyszy cała Polska i nie tylko! O sprawie informujemy za wyraźną i bezpośrednią zgodą naszego Kolegi, z którym udało nam się jeszcze, w dniu dzisiejszym, nawiązać normalny kontakt. 

23 maja AD 2021.

Za Redakcja "Myśli Katolickiej" oraz strony "Tenete Traditiones".

Michał Mikłaszewski, Redaktor Naczelny.