Katolicyzm ma własność pionu – odchyleń nie znosi.
Cytaty na nasze czasy:

"Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. [...]"

(Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r. - Testament duchowy św. Piusa X)

środa, 31 lipca 2019

Fragment Przemówienia Papieża Piusa XII o małżeństwie katolickim i wychowaniu dzieci.


,,Jest rzeczą dziwną, a jak stwierdził to Papież Pius XI w swojej encyklice, rzeczą godną pożałowania, że podczas gdy nikt nie marzyłby nawet o raptownym zdobyciu zawodu mechanika czy inżyniera, lekarza czy prawnika bez odpowiedniej praktyki lub przygotowania, codziennie jednak znajduje się wiele młodych mężczyzn i kobiet, które zawierają związek małżeński nie zastanawiając się nawet na chwilę nad uprzednim przygotowaniem się do oczekującego ich trudnego zadania wychowania dzieci. A skoro św. Grzegorz Wielki mógł wyrazić się o kierowaniu duszami jako o „sztuce sztuk”, to doprawdy nie ma trudniejszej i wymagającej większej wytrwałości sztuki jak urobienie dziecięcej duszy; dusze te bowiem są tak delikatne, tak łatwo ulegają spaczeniu przez bezmyślny wpływ lub złą radę, tak trudno po właściwej drodze je kierować i tak łatwo mogą być spaczone; łatwiej niż na wosku wytłoczyć na nich można zgubne i niezatarte znamię przez szkodliwe wpływy lub karygodne zaniedbania." 
Fragment Przemówienia Ojca Świętego Piusa XII, 26 października 1941 r.

środa, 10 lipca 2019

Testament duchowy św. Piusa X

        "Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. Nigdy nie ustawajcie w powtarzaniu, że choć Papież miłuje i zatwierdza katolickie stowarzyszenia, które za cel mają również dobro materialne, zawsze wpajał, że najważniejsze musi być w nich dobro moralne i religijne, oraz że ze słusznym i godnym pochwały zamiarem ulepszenia warunków pracownika i chłopa zawsze musi być zespolona miłość do sprawiedliwości i korzystanie z uprawnionych środków, aby zachować harmonię i pokój między różnymi stanami. Jasno mówcie, że stowarzyszenia mieszane, sojusze z niekatolikami dla materialnego dobrobytu są w pewnych określonych warunkach dozwolone, ale że Papież woli te związki wiernych, które porzuciwszy wszelki wzgląd ludzki i zamknąwszy uszy na wszelkie przeciwne pokusy i groźby, zawierane są wokół tego sztandaru, który choć wielokrotnie zwalczany, jest najwspanialszy i najchwalebniejszy, bowiem jest sztandarem Kościoła."

Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r.
(Testament duchowy św. Piusa X)

wtorek, 25 czerwca 2019

JUŻ JEST! Nowy (podwójny) numer "Myśli Katolickiej - Organu Katolików Świeckich" (III — IV, V— VI AD 2019).


Z największą przyjemnością oddajemy w Państwa ręce kolejny już, podwójny – drugi i trzeci numer czasopisma „Myśl Katolicka - Organ katolików świeckich”. Po blisko 4 miesiącach udało nam się wreszcie skompletować to poszerzone wydanie, z dwukrotnie większą zawartością treści, niż w poprzednim numerze. [...] Zachęcamy wszystkich czytelników do lektury.
Ze wstępu Od Redakcji.

W numerze między innymi:

Wstęp Od Redakcji

Wizyta duszpasterska J. Exc. x Bp. Donalda H. Sanborna w Krakowie.

Poza Kościołem nie ma zbawienia

PILNE! Profesor KUL zniszczył życie młodego i zdolnego studenta

XIV Pielgrzymka katolicka do Kalwarii Zebrzydowskiej – 1 czerwca 2019 r.

Jezus Chrystus potępia tolerantyzm.

27 kwietnia 2019 r. zmarł Ojciec Joseph Collins, R.I.P. †

65 rocznica kanonizacji św. Piusa X przez papieża Piusa XII.

Czym jest Instytut Rzymskokatolicki.

X. Rafał Trytek: Kazanie na Boże Ciało (fragment)


Wszystkie osoby zainteresowane otrzymaniem papierowej lub cyfrowej wersji tego numeru jak również otrzymywaniem prenumeraty kolejnych numerów (cyfrowej bądź papierowej) proszone są o kontakt na adres e-mail naszej redakcji: myslkatolicka@gmail.com .

Serdecznie zapraszamy do kontaktu i współpracy wszystkich ludzi dobrej woli!

niedziela, 2 czerwca 2019

XIV Pielgrzymka katolicka do Kalwarii Zebrzydowskiej - 1 czerwca 2019 r.

Fot. Michał Mikłaszewski

Dnia 1 czerwca AD 2019, w I Sobotę miesiąca, święto bł. Jakuba Strepy oraz wspomnienie św. Anieli Merici, odbyła się XIV już pielgrzymka Wiernych rzymskich katolików integralnych pod przewodnictwem i duchową opieką Wiel. x. Rafała Trytka IR. do sanktuarium pasyjno-maryjnego w Kalwarii Zebrzydowskiej, zwanego "Polską Jerozolimą". 

Pielgrzymka tradycyjne rozpoczęła się od Mszy Św. odprawionej w krakowskiej kaplicy p.w. Matki Bożej Królowej Polski o godz. 7.45. Po Mszy Św. odbyło się wystawienie Najświętszego Sakramentu i nabożeństwo pierwszosobotnie ku czci Najświętszego Serca Pana oraz Najświętszej Maryi Panny (ze śpiewem ludowym Litanii Loretańskiej). 

Po skończonej Mszy Św. i nabożeństwie, wierni udali się do Kalwarii Zebrzydowskiej, na miejsce rozpoczęcia na Placu Rajskim przed Bazyliką Matki Bożej Anielskiej. Stamtąd pielgrzymka ruszyła dróżkami Matki Bożej na Górę Kalwarię (wzgórze Żar), do kościoła Ukrzyżowania i kaplicy Grobu Bożego (jest to najstarsza część Sanktuarium założonego w tym miejscu przez wojewodę krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego w roku Pańskim 1600, po tym jak w cudowny sposób miał on ujrzeć przez okno lanckorońskiego zamku nad górą Żar trzy płonące krzyże unoszące się ku niebu.).

środa, 29 maja 2019

Święty Pius X - przemowa do kardynałów.


Przemowa

miana przez św. Piusa X do świeżo kreowanych kardynałów dnia 
17 kwietnia 1907, przeciw neo-reformizmowi religijnemu

Przyjmujemy z żywym upodobaniem wyrażone przez was uczucia czci i miłości synowskiej względem Nas i tej Stolicy Apostolskiej. Przyjmując waszą podziękę, musimy powiedzieć, że świetne cnoty, które was zdobią, prace zbożne, któreście spełnili i inne godne uznania usługi, któreście na różnych polach oddali Kościołowi, sprawiły, iż was zaliczono w poczet Naszego świętego Senatu. Toteż cieszy Nas nie tylko nadzieja, ale pewność, że wyniesieni do nowej godności, oddacie, jak czyniliście dotąd, umysł i siły na usługi rzymskiego Papieża w rządzeniu Kościołem.

Jeśli rzymscy Papieże zawsze potrzebowali zewnętrznej pomocy do spełnienia swego posłannictwa, to ta potrzeba daje się żywiej odczuć dzisiaj z powodu nader ciężkich warunków czasu, w którym żyjemy i z powodu ciągłych zamachów, skierowanych przeciw Kościołowi przez jego wrogów.

Atoli nie sądźcie, Wielebni Bracia, że mamy na myśli zdarzenia, zaszłe we Francji; bolesne one, lecz nagrodzone sowicie większą pociechą: przedziwną jednością czcigodnego Episkopatu, szlachetną bezinteresownością duchowieństwa, pobożną wytrwałością katolików, gotowych do wszelkiego poświęcenia dla obrony wiary i chwały ojczyzny. W ten sposób pokazało się znowu, że prześladowania ujawniają tylko cnoty prześladowanych i budzą dla nich powszechny podziw.

I wiecie, Wielebni Bracia, że nie lękał się wówczas Kościół, gdy cezarowie ogłaszali edykta pierwszym chrześcijanom: albo wyrzec się czci Jezusa Chrystusa, albo umrzeć, ponieważ krew męczenników była nasieniem nowych wyznawców wiary. Ale bolesna walka, która każe Kościołowi powtarzać: Ecce in pace amaritudo mea amarissima (*), to walka, pochodząca ze zboczenia umysłu, zapoznającego jego nauki i wznoszącego w świecie okrzyk owego buntu, co wygnał buntowników z nieba.

Buntownikami otwartymi są ci, którzy wyznają i rozszerzają podstępnie potworne błędy o rozwoju dogmatu, o powrocie do czystej Ewangelii, tj. wolnej, jak powiadają, od tłumaczeń teologii, od orzeczeń Soborów i zasad ascetycznych, o uwolnieniu się spod wpływu Kościoła, sposobem jednak nowym, bo bez buntu, aby nie być od niego odciętym, a bez poddania mu się, aby pozostać przy własnych przekonaniach – wreszcie o przystosowaniu się do czasów we wszystkim, w mówieniu, pisaniu i głoszeniu jakiejś miłości bez wiary.

Widzicie dobrze, Wielebni Bracia, że My, którzy winniśmy bronić wszystkimi siłami powierzonego Nam skarbu, lękamy się słusznie wobec tego nieprzyjacielskiego ataku; wszak nie jest on jednym kacerstwem, ale zbiorem wszystkich kacerstw zmierzającym do obalenia fundamentów wiary i zniszczenia chrześcijaństwa.

Tak, do zniszczenia chrześcijaństwa, albowiem Pismo św. nie jest dla tych nowożytnych heretyków żywym źródłem wszelkich prawd, lecz zwyczajną książką; natchnienie odnosi się tylko do nauk dogmatycznych, rozumianych wszakże według ich tłumaczenia i prawie się nie różni od poetyckiego natchnienia Eschyla i Homera; Kościół jest prawowitym tłumaczem Biblii, ale poddanym prawidłom tzw. wiedzy krytycznej, która rządzi teologią i czyni ją swą niewolnicą. Na koniec w tradycji wszystko jest względne i podległe zmianom, a stąd powaga Ojców bez znaczenia. A te wszystkie i niezliczone inne błędy wykładają w dziełkach, pismach periodycznych, ascetycznych książkach, a nawet powieściach, osłaniając je dwuznacznymi wyrazami i mglistymi formami, aby mieć zawsze otwartą furtkę do obrony, aby ujść oczywistego potępienia i chwytać w swe sidła niebacznych.

Liczymy wszakże i na pomoc waszą, Wielebni Bracia, że poznacie teraz ze swymi Biskupami-sufraganami tych rozsiewaczy kąkolu, że się dołączycie z Nami w ich zwalczaniu, że Nas będziecie uwiadamiali o grożącym duszom niebezpieczeństwie, że będziecie donosili o ich książkach św. Kongregacjom rzymskim, że nadto, korzystając z władzy, której wam udzielają św. kanony, będziecie je uroczyście potępiali, przekonani o ważności obowiązku, któryście na siebie przyjęli, pomagania Papieżowi w rządzeniu Kościołem, zwalczaniu błędu i obronie wiary aż do przelania krwi. Zresztą ufamy w Panu, Ukochani Synowie, że Nam w czasie stosownym udzieli potrzebnej pomocy. Błogosławieństwo zaś apostolskie, o któreście prosili, niech zstąpi obficie na was, na kler i lud waszych diecezyj, na wszystkich czcigodnych biskupów i wybranych synów, którzy swą obecnością uświetnili ten uroczysty obrzęd, na waszych i ich krewnych; i niech będzie źródłem dla wszystkich i dla każdego najcenniejszych łask i najsłodszych pociech.

Cyt. za czasopismem wydawanym przez Kurię krakowską: "Notificationes e Curia Principis Episcopi Cracoviensis". (J. Card. Puzyna). A. D. 1907. Nr. VII, VIII, IX, ss. 53-54. (Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).

Przypisy:

"Ecce in pace amaritudo mea amarissima" – "Oto w pokoju gorzkość moja największa" (Iz. 38, 17). – Przyp. red. Ultra montes.

piątek, 10 maja 2019

PILNE! Profesor KUL zniszczył życie młodego i zdolnego studenta, aby ukraść jego dorobek.

 


W związku z tragicznymi, a zarazem skandalicznymi wydarzeniami, które niedawno rozegrały się w Lublinie, a o których inne „katolickie media” milczą, postanowiliśmy z chrześcijańskiego obowiązku sprawę nagłośnić. Sytuacja jest szczególnie bliska sercom naszej redakcji, ponieważ prześladowaniami dotknięty został młody katolicki aktywista i intelektualista. Niestety sprawę sukcesywnie stara się zamieść pod dywan, a fakty odwraca do góry nogami. Ponieważ sytuacja jest nieco skomplikowana i ma wiele wątków, pragniemy prosić Państwa o zapoznanie się z całością niniejszego artykułu, gdyż integralne poznanie wszystkich kwestii jest wymagane do zrozumienia sprawy. Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się do obu stron konfliktu. Nie zdradzamy tożsamości części naszych informatorów, ponieważ boją się oni represji ze strony liberalnych władz uczelni.

Nie od dzisiaj w kręgach katolickich popularna jest opinia, że Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II nie jest miejscem gościnnym dla wartości chrystusowych. Coraz to kolejne afery i skandale są tego wyłącznie potwierdzeniem. Donośnym wyrazem zepsucia stało się dopuszczenie przez Jego Magnificencję Antoniego Dębińskiego studiów gender jako przedmiotu wykładowego. Niestety jakiekolwiek próby reformowania tego stanu rzeczy są z góry skazane na niepowodzenie, a ich inicjatorzy są prześladowani. Dla utrzymania liberalnego stanu rzeczy, władze KUL gotowe są nawet pozbyć się jednego ze swoich najlepszych studentów. Chronią natomiast wątpliwej sławy profesora, który zniszczył życie tego młodego człowieka, aby ukraść jego dorobek.

Mateusz Wesołowski jest studentem V roku prawa i III roku historii. Odbiera maksymalne stypendium naukowe, a w tym roku akademickim zostało przyznane mu także stypendium ministra za wybitne osiągnięcia naukowe w kwocie maksymalnej, tj. 15 tysięcy złotych. Żaden inny student KUL takiego stypendium nie dostał. Mateusz to jednak nie typ zwykłego kujona i mola książkowego. Prócz wybitnych osiągnięć naukowych może on poszczycić się także nie lada jakimi osiągnięcia organizacyjnymi, spośród których wymienić możemy choćby stworzone przez niego własne koło naukowe, a także Gildię Akademicką Piusa XI, która stanowi obecnie najprężniej działającą organizację studencką na lubelskiej wszechnicy. Jak sam pisze na swoim Facebook’u, celem powołania przez niego do życia Gildii było „wykształcenie katolickiej elity intelektualnej”. Wydawałoby się, że nic nie stoi na przeszkodzie młodego człowieka do dalszej kariery wybitnego i szanowanego katolickiego naukowca. Nic bardziej mylnego. Mateusz padł ofiarą, jak się okazało nie pierwszą, idącego po trupach i słynącego z wielu skandalów obyczajowych prof. Macieja Jońcy, kierownika Katedry Prawa Rzymskiego KUL, czyli macierzystej katedry Jego Magnificencji. Daje to realną podstawę do przypuszczania, że za tuszowaniem coraz to nowych ekscesów prof. Macieja Jońcy stoi nie kto inny jak sam rektor KUL Antoni Dębiński.

Od lewej: Rektor KUL Antoni Dębiński, Prof. Maciej Jońca.
Po prawej Mateusz Wesołowski. 14 listopada 2018 r.
Źródło: Gildia Akademicka Piusa XI

Mateusz od początku studiów, czyli roku 2014 był intensywnie działającym wolontariuszem na rzecz swojej Alma Mater. Na jego profilu na Facebook’u przyjrzeć się możemy iście romantycznej epopei młodego studenta. Jak sam pisze: „wybór mojej Uczelni był dla mnie wyborem światopoglądowym. Uważam, że każdy kto choć trochę mnie zna, wie o tym, że jestem człowiekiem o usposobieniu idealistycznym i że nigdy nie brakowało mi odwagi cywilnej, aby bezkompromisowo stawać w obronie prawdy i wartości, które uznawałem za słuszne”.  Mateusz nigdy ze swojej pracy organizacyjnej nie czerpał żadnego zysku. Wedle naszych informatorów często było tak, że sam z własnej studenckiej kieszeni dokładał „na większą chwałę Bożą”. Często nie były to małe sumy. Tak przykładowo na działalność swojego koła naukowego wyłożył przeszło 600 zł, a na powstającą Gildię ok. 3-4 tysiące zł, z czego 2520 zł na czapki organizacyjne dla innych osób. Zaznaczyć tutaj należy, że prócz wysokich stypendiów jakie były przyznawane Mateuszowi za jego wyniki naukowe, odbierał on także od początku swoich studiów stypendium socjalne, w związku z tym, że pochodzi on z biednej rodziny, która sama ledwo wiąże koniec z końcem. Dlatego wydatki, które kładł młody student były dlań dużym poświęceniem. Swoją ofiarną pracą Mateusz dla wielu stał się autorytetem i ideałem katolickiego intelektualisty.