Katolicyzm ma własność pionu – odchyleń nie znosi.
"Jeśli kiedykolwiek zetkniecie się z chlubiącymi się tym, że są wierzący, że są oddani Papieżowi, i chcą być katolikami, ale nazwanie klerykałami mają za największą obrazę, powiedźcie uroczyście, że oddane dzieci Papieża to ci, którzy są posłuszni jego słowu i we wszystkim go słuchają, a nie ci, którzy czynią zabiegi, by uniknąć wypełnienia jego rozkazów lub aby naleganiem godnym ważniejszych spraw wymusić na nim zwolnienia czy dyspensy tym boleśniejsze, im większe wyrządzają szkody lub zgorszenie. [...]"
(Fragment przemówienia św. Piusa X wygłoszonego do kardynałów na konsystorzu 27 maja 1914 r. - Testament duchowy św. Piusa X)
sobota, 29 maja 2021
X. Benedykt Hughes CMRI: Cała i nieskalana. Musimy zachować integralność wiary katolickiej.
poniedziałek, 24 maja 2021
24 maja: N.M.P., Wspomożycielki Wiernych.
![]() |
| Ukoronowanie Najśw. Maryi Panny na Królową Nieba i ziemi. |
(List pasterski J. Ex. Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego o czci Najświętszej Maryi Panny, fragment)
niedziela, 23 maja 2021
Bezprawie na Podlasiu! Komunikat Redakcji w sprawie naszego redakcyjnego Kolegi, Kacpra Dobrzyńskiego.
Bezprawie na Podlasiu
OD dnia 4 maja 2021 r. nasz redakcyjny Kolega Kacper Dobrzyński, pierwszy zastępca Redaktora Naczelnego i sekretarz Redakcji, jest ofiarą spisku układu policji w Białej Podlaskiej i oddziału psychiatrycznego szpitala w Radzyniu Podlaskim. Podczas zaplanowanej na 4 maja rozmowy z dzielnicową, sytuacja przybrała całkowicie nieoczekiwany bieg. Policjantki, bez wiedzy rodziny wezwały pogotowie i próbowano podstępem przymusić Kacpra do poddania się badaniu, którego on odmawiał, gdyż nie było ku temu podstaw. Następnie dzielnicowa wezwała patrol i policja bezprawnie wtargnęła do pokoju Kacpra rzucając go na ziemię i skuwając w kajdanki. Wszystko odbywało się bez nakazu prokuratorskiego, ani nie było żadnych przesłanek ku tak brutalnej interwencji. Chłopak nikomu nie groził, nie był niebezpieczny, a jego jedynym przewinieniem był płacz, spowodowany trudną sytuacją w domu, oraz nie wysłuchaniem go przez funkcjonariuszki policji.
Kacper został umieszczony na oddziale psychiatrycznym, gdzie jest bezprawnie przetrzymywany do dnia dzisiejszego. Sprawa w sądzie się toczy, biegła wydała niejednoznaczną opinię, co skutkuje dalszym więzieniem młodego człowieka w tym miejscu. Jednak co dodatkowo oburza, to fakt, iż Kacprowi cały czas są ordynowane leki psychotropowe, które mogą mieć fatalne skutki dla zdrowia chłopaka! Kacper odmówił leczenia, a jednak zmusza się go do przyjmowania tych środków.
Wszystko wskazuje na układ między policją i psychiatrami. W dniu dzisiejszym, tj. 23 maja 2021 r. rodzina odwiedziła Kacpra w szpitalu. Są zaskoczeni, że Kacper jest na oddziale psychiatrycznym, gdyż policjantki w dniu 4 maja informowały, że ma być przewieziony na oddział ogólny i tam przebadany. Mówiono, że Kacper zostanie wypuszczony po 10 dniach. Obecnie zaczyna się 20 doba jego uwięzienia!
Matka chłopaka prosiła lekarz dyżurną o rozmowę i wgląd w dokumentację medyczną syna, czego jej odmówiono!!! Prosiła również o kontakt z ordynatorem oddziału, uzyskała jedynie odpowiedź "prywatnych numerów telefonicznych nie podajemy".
Jak co wieczór pielęgniarka podała Kacprowi leki i kontrolowała, czy je połknął. Zmuszała go do popicia i przełknięcia 9 łykami wody. Powtarzała "bierz to, to szybciej wyzdrowiejesz".
Podawanie leków osobie, która odmawia leczenia jest karygodne i bezprawne!!! Środki te mogą nawet wywołać chorobę psychiczną u zdrowej osoby, a tym samym szpital miałby potwierdzenie, że słusznie Kacper przebywał tyle czasu na oddziale. Jest to robione celowo, bo chłopak może ubiegać się o odszkodowanie za nielegalne przetrzymywanie go i niszczenie zdrowia.
Sprawa toczy się w sądzie, rzekomo Kacper miał być "zagrożeniem dla siebie i innych" w dniu 4 maja, a jego jedyną winą był płacz, gdyż policjantki nie chciały go wysłuchać.
Powiadomiono także prokuraturę, która wszczęła śledztwo co do zasadności brutalnych i bezzasadnych działań policji. Curiosum, że dzielnicowa od kilku dni wydzwania do matki chłopaka. Czyżby chciała ustalić (a raczej wymusić) odpowiednią wersję wydarzeń?
O sprawie został poinformowany Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, mamy nadzieję że interwencja zostanie podjęta niezwłocznie, gdyż każdy kolejny dzień zwłoki może być dla naszego Kolegi niebezpieczny, a wręcz tragiczny w skutkach.
W najbliższym czasie o sprawie zostaną poinformowane media ogólnopolskie (telewizja oraz prasa). Trzeba położyć kres temu obrzydliwemu zamordyzmowi i nadużyciu władzy przez organy państwowe!
Prosimy o powielanie tej informacji we wszystkich mediach, niech o tym bezprawiu usłyszy cała Polska i nie tylko! O sprawie informujemy za wyraźną i bezpośrednią zgodą naszego Kolegi, z którym udało nam się jeszcze, w dniu dzisiejszym, nawiązać normalny kontakt.
23 maja AD 2021.
Za Redakcja "Myśli Katolickiej" oraz strony "Tenete Traditiones".
Michał Mikłaszewski, Redaktor Naczelny.
czwartek, 13 maja 2021
KOMUNIKAT
Pragnę zakomunikować, iż pismo „Myśl Katolicka - Organ Katolików świeckich”, oraz strona TENETE TRADITIONES nie jest organem prasowym Instytutu Rzymskokatolickiego (ICR) w Polsce, ale pismem świeckich - Wiernych Katolików rzymskich integralnych. Jako pismo niezależne, pragniemy udostępniać swoje łamy wszystkim nurtom prawdziwie katolickim, jakie funkcjonują w Kościele Świętym. Niech strony „Myśli Katolickiej” stają się prezentacją i wymianą myśli teologicznej wszystkich Wiernych przywiązanych do niezmiennej nauki Kościoła Katolickiego.
AD MAIOREM DEI GLORIAM!
Michał Mikłaszewski
Redaktor Naczelny
13 maja AD 2021, w Święto Wniebowstąpienia Pańskiego, wspomnienie św. Roberta kard. Bellarmina, Doktora Kościoła, oraz 104 rocznicę objawienia się Naszej Pani w Fatimie.
środa, 21 kwietnia 2021
Abp. Józef Bilczewski: Święty Józef, mąż Marji, opiekun Jezusa.
Święty Józef, mąż Marji, opiekun Jezusa.
Wielkość człowieka mierzy się Bogiem. Im kto pełniejszy jest Boga, im bardziej z Bogiem złączony przez łaskę i miłosny trud ofiarny, tern większym jest na czas i wieczność. Z tego powodu największem, godnem wprost czci Boskiej jest człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jako złączone bezpośrednio, nierozdzielnie z drugą Osobą Bożą. Po Chrystusie niema nic większego nad Bogarodzicę, bo nic bliższego matce nad jej dziecię i nic bliższego dziecięciu niż matka, a tym dziecięciem w tym wypadku był sam Syn Boży. Po Bogarodzicy nic znów tak wielkiego, tak godnego czci i miłości, tak dobrego, tak świętego, jak Józef, mąż Marji, a przybrany Ojciec i Żywiciel Boga-Człowieka. Rola Józefa, jako zastępcy Ojca niebieskiego i Karmiciela człowieczeństwa Jezusowego tak jest jedyna wobec Zbawiciela świata i całej Trójcy Przenajświętszej, że przy niej blednie nawet posłannictwo św. Jana Chrzciciela i apostołów i św. Jana ewangielisty, któremu było danem spocząć podczas Ostatniej Wieczerzy na Sercu Jezusowem. Słów choć kilka o jednem i drugiem dostojeństwie Józefa.
Józef był prawdziwym mężem Marji, bo między nim a Marją zaistniało prawdziwe małżeństwo. Stwierdził to sam Bóg, gdy przez usta anioła nazwał Józefa mężem Marji, a Marję małżonką Józefa. Nastąpiło bowiem między nimi nierozdzielne, najściślejsze, niezrównane zjednoczenie dusz, w którem jedno drugiemu z natchnienia Bożego po stanowiło dochować na zawsze nienaruszoną czystość. Józef i Marja dali sobie w chwili zaślubin prawo do strzeżenia dziewictwa i przyjęli równocześnie na siebie to prawo i zobowiązanie do wzajemnego zachowania sobie niepokalanej czystości dziewiczej. Cała tem samem wierność i miłość tego małżeństwa skierowana była ku ochronie nienaruszonego dziewictwa. Dwie lilje połączyły się w tem małżeństwie, powiada św. Augustyn, aby liljami pozostać na zawsze. Małżeństwo Józefa i Marji acz najprawdziwsze, było równocześnie odmienne od reszty związków małżeńskich na ziemi, bo też odmienne od innych miało w odwiecznym planie Opatrzności przeznaczenie, mianowicie zakrycie, utajenie chwilowe przed światem cudownego narodzenia Syna Bożego na Zbawiciela świata.
Józef był też w pewnem znaczeniu ojcem Jezusa. Mówimy: „w pewnem tylko znaczeniu, gdyż w rzeczywistości Jezus jako człowiek nie miał ojca cielesnego, tylko jako Bóg prawdziwego, rodzonego Ojca w niebie, który go rodzeniem czysto duchowem zrodził od wieczności. Na ziemi Jezus ma tylko prawdziwą, rodzoną matkę, z której krwi Duch święty utworzył Mu człowieczeństwo wszechmocnem słowem: stań się! Na ziemi, wedle wyrażenia wielkiego kaznodziei, Jezus narodził się sierotą. Kto więc tej wielkiej Sierocie Bożej zastąpi na świecie ojca, kto tę Sierotę przybierze jako własne dziecię, kto przyjmie do swojego domu, kto wobec ludzi zajmie miejsce opiekuna, kto za nią odpowiadać będzie, kto otoczy miłością ojcowską, kto wychowa?
Sam Ojciec niebieski wybrał Marję z pomiędzy wszystkich niewiast na matkę swojego Syna. Sam Ojciec niebieski bezpośrednio powołał też do najwyższych obowiązków ojca, opiekuna, żywiciela dla tegoż Syna męża Marji, Józefa. Aby i najmniejszej nie było wątpliwości, że Józef nie narzucił się na ojca Jezusowi, ani przypadkiem, lecz wprost z woli Boga objął tę godność i stanowisko, sam Duch święty w pisał go w ewangielji, podał jako ojca Jezusowego. Z chwilą wyboru Ojciec niebieski przeniósł też w pewnej mierze na Józefa swą władzę ojcowską, wyposażył go w powagę i prawa ojca, utworzył mu serce ojca, wlał w nie płomień owej miłości nieskończonej, jaką On, rodzony Ojciec, jednorodzonego swego Syna od wieczności umiłował. Do Józefa skierowywał następnie stale wszystkie zarządzenia, rozkazy, dotyczące ochrony życia, losów Dziecięcia. Gdy idzie o bliższe określenie natury tego ojcowstwa, wiemy, że Józef nie jest ojcem cielesnym, lecz tylko moralnym, prawnym. Zasada prawna, przyjęta w świecie głosi, że czyja jest rola, tego jest kłos, czyj o gród, tego są ogrodu owoce. Marja jako prawna, ślub na małżonka należała w obec Boga i ludzi do Józefa, więc i Dziecię, które otrzymała cudem z nieba, nie tylko jej ale i Józefa wobec Boga i ludzi było własnością. Obojguje dał Duch święty niejako w podarunku za ich najczystszą, dziewiczą między sobą miłość. Nie nasze znowu tylko jest to rozumowanie, ale takie było też Marji zdanie i sąd, który wypowiedziała, gdy do Jezusa znalezionego w świątyni, rzekła: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec twój i ja z bólem serca szukaliśmy ciebie".
Także Jezus uznał Józefa swoim ojcem; nazywał go przecież ojcem nie raz ale co dzień przez lat dziesiątki, składał z bezmierną wdzięcznością na jego ustach i rękach pocałunki, zarzucał ramiona na jego szyję, czcił jako ojca. Nie dopuścimy się przesady, gdy powiemy, że żadne inne dziecię nie odnosiło się do swego rodzonego ojca z miłością równie wielką, równie głęboką, jak Jezus do Józefa, gdyż rozszerzył On na niego miłość nieskończoną, jaką miał ku swojemu prawdziwemu Ojcu w niebie.
Niemniej Józef wypełnił z największą troskliwością przyjęte obowiązki Ojca. Nadał Jezusowi imię, wpisał w rejestry państwowe i w metryki kościelne, uniósł przed Herodem do Egiptu, karmił, odziewał, pieścił z największą czcią na swem sercu, nazywał Go swym panem ale i synem, rozkazywał Mu i służył, modlił się z Nim i do Niego, pracował z Nim i dla Niego. Pięknie i trafnie pisarze duchowni, mając przed o czym a te przymioty ojcowskie Józefa, nazwali go cieniem Boga Ojca. Ale bo też Ojciec niebieski, źródło wszelkiego ojcostwa na ziemi, w niczyjej więcej duszy nie odbił równie doskonale swojego majestatu, swojej powagi, dobroci ojcowskiej, jak właśnie w postaci, w osobie Józefa.
Kiedy się ma przed oczyma tę Trójcę ziemską: ubogą Dziecinę-Sierotę, ubogą Matkę-Dziewicę, ubogiego Robotnika-Rzemieślnika, za czem już dalej idzie ofiara na Golgocie i Hostja biała, która wydaje się zwyczajnym chlebem, — jak Dziecię Sierota wydawało się oczom ludzkim zwyczajnym tylko człowiekiem, — a w rzeczywistości jest Ciałem Boga-Człowieka, przybranego Syna Józefowego, gdy się to wszystko ma przed oczy ma duszy, nie podobna wstrzymać się od uwagi, że tylko Bóg Wszechmocny był w stanie z tak bezmierną prostotą wykonać największe dzieło — odkupienie ludzkości.
List Pasterski Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego w 50 rocznicę ogłoszenia Św. Józefa, Opiekunem Kościoła, str.4-6
Wielkość człowieka mierzy się Bogiem. Im kto pełniejszy jest Boga, im bardziej z Bogiem złączony przez łaskę i miłosny trud ofiarny, tern większym jest na czas i wieczność. Z tego powodu największem, godnem wprost czci Boskiej jest człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jako złączone bezpośrednio, nierozdzielnie z drugą Osobą Bożą. Po Chrystusie niema nic większego nad Bogarodzicę, bo nic bliższego matce nad jej dziecię i nic bliższego dziecięciu niż matka, a tym dziecięciem w tym wypadku był sam Syn Boży. Po Bogarodzicy nic znów tak wielkiego, tak godnego czci i miłości, tak dobrego, tak świętego, jak Józef, mąż Marji, a przybrany Ojciec i Żywiciel Boga-Człowieka. Rola Józefa, jako zastępcy Ojca niebieskiego i Karmiciela człowieczeństwa Jezusowego tak jest jedyna wobec Zbawiciela świata i całej Trójcy Przenajświętszej, że przy niej blednie nawet posłannictwo św. Jana Chrzciciela i apostołów i św. Jana ewangielisty, któremu było danem spocząć podczas Ostatniej Wieczerzy na Sercu Jezusowem. Słów choć kilka o jednem i drugiem dostojeństwie Józefa.
List Pasterski Arcybiskupa Józefa Bilczewskiego w 50 rocznicę ogłoszenia Św. Józefa, Opiekunem Kościoła, str.4-6
piątek, 16 kwietnia 2021
List J. Św Papieża Piusa XI do Kardynała A. Bertrama o Akcji Katolickiej
Do Jego Eminencji Adolfa, tytułu św. Agnieszki poza murami
Kardynała Kapłana Bertrama, Biskupa Wrocławskiego —
o powszechnych Akcji Katolickiej zasadach i podstawach.
Bardzo nas ucieszyła wiadomość, którą Nam niedawno nadesłałeś, o swej inicjatywie i pracach koło spotęgowania wśród Twych wiernych Akcji Katolickiej.
W doniesieniu tern uwidocznia się także Twoje poważanie względem Stolicy Apostolskiej, skoro wyraziłeś życzenie, żebyśmy, dając odpowiedź ukochanym synom Twej diecezji, wskazali jednocześnie, jaki jest najlepszy sposób i droga w rozwoju tego rodzaju poczynań, oraz dodali otuchy w czynieniu postępu.
2. Akcja Katolicka w dziejach Kościoła.
a) W czasach apostolskich.
Chodzi tu o sprawę, nie obcą już czasom apostolskim, gdyż św. P a w e ł w liście do Filipian (IV, 3) wspomina o „swych pomocnikach” i prosi o pomoc dla „tych, które” społem z nim „pracowały około Ewangelji”.
b) Konieczność w naszych czasach Akcji Katolickiej.
1) Wzrost niebezpieczeństw i brak kapłanów.
W naszych zwłaszcza czasach, kiedy z dniem każdym wzrasta niebezpieczeństwo dla czystości wiary i obyczajów, a boleśnie odczuwany brak kapłanów zupełnie nie może podołać pracy nad potrzebami dusz, w tem większej mierze należy pokładać nadzieję w Akcji Katolickiej, ona to bowiem, dostarczając i pomnażając liczbę pracowników z pośród osób świeckich, będzie wspierać i uzupełniać szczupły zastęp kapłanów.
2) Stosowanie Akcji Katolickiej przez współczesnych Papieży.
Nasi Poprzednicy pochwalali i stosowali ten sposób wspomagania i rozszerzania sprawy katolickiej. Im trudniejsze nastawały dla Kościoła i społeczności ludzkiej czasy, tem usilniej, jakby wołając o ratunek, zagrzewali wszystkich wiernych, żeby pod przewodnictwem Biskupów święte staczali boje i w miarę sił przyczyniali się do wiecznego zbawienia swych bliźnich.
3) Troska Piusa XI.
My sami od pierwszych chwil naszego Pontyfikatu, nie mniejszą okazywaliśmy troskliwość o wzrost Akcji Katolickiej.
3. Ogólne określenie i doniosłość Akcji Katolickiej.
Już wówczas otwarcie i wyraźnie powiedzieliśmy w Encyklice „Ubi arcano”, że się Akcja Katolicka jak najściślej wiąże z urzędem duszpasterskim i z chrześcijańskiem życiem. Później wyjaśnialiśmy jej istotę i zadania, z czego jasno widać, że Akcja Katolicka nie zmierza do niczego innego, jak tylko do tego, żeby świeccy uczestniczyli w pewien sposób w pracy apostolskiej, sprawowanej przez hierarchję kościelną.
4. Szczegółowe znamiona i cele.
a) Apostolstwo pod przewodnictwem Biskupów.
Akcja Katolicka nie polega jedynie na dbaniu o osobistą swą doskonałość chrześcijańską, co jednak jest oczywiście zadaniem pierwszem i najgłówniejszem, lecz także na rozwijaniu prawdziwego apostolstwa, dostępnego dla katolików każdego stanu i klasy. W swych zamysłach i czynach niech się ci katolicy ściśle łączą z temi ośrodkami zdrowej nauki i wielorakiej przedsiębiorczej pracy, które, jako należycie i prawnie utworzone, mają poparcie powagi Biskupów. Wiernym, tak zespolonym i zgodnym w tem, żeby być w pogotowiu na wezwanie hierarchji kościelnej, hierarchja ta wydaje upoważnienie do pracy i zarazem dodaje zachęty i bodźców.
b) Działalność duchowna i nadprzyrodzona, ale społeczna.
Akcja ta jednak, tak samo jak zadanie, zlecone przez Boga Kościołowi oraz jego apostolstwo hierarchiczne, nie jest tylko zewnętrzna, materjalna, lecz duchowa, nie jest ziemska, lecz nadprzyrodzona, nie polityczna, lecz religijna.
Pomimo to z całą słusznością można ją nazwać „społeczną”, gdyż ma ona za zadanie szerzyć Królestwo Chrystusowe. Troszcząc się o to Królestwo, zdobywa dla społeczeństwa zarówno najwyższe dobro, jak i inne dobra, które z niego wypływają, jak te, które wchodzą w zakres państwowej organizacji społeczeństw a i nazywają się politycznemi, mianowicie dobra nie prywatne, należące do poszczególnych ludzi, lecz wspólne wszystkim obywatelom.
c) Działalność religijna, a nie partyjna
To wszystko Akcja Katolicka może i powinna osiągnąć, jeżeli, będąc posłuszną prawom Bożym i kościelnym, będzie się trzymać zdała od stronnictw politycznych. Skoro katolicy, którzy współdziałają w apostolstwie hierarchicznem, będą ożywieni takim duchem, przyczynią się bezwątpienia, jako do celu bliższego, do zespolenia wyznawców C h r y s t u s a z pośród wszystkich narodowości w sprawach, odnoszących się do religji i obyczajów; przyczynią się również, co jest rzeczą najważniejszą, do szerokiego rozsiania zasad wiary i nauki chrześcijańskiej, do jej skutecznej obrony i rozszerzania w życiu prywatnem i publicznem.
Przeto wszyscy katolicy powinni być w Akcji Katolickiej zgodni, bez względu na różnicę wieku, płci, stanu, kultury oraz dążności narodowych i politycznych, byleby to wszystko nie stało w sprzeczności z nauką Ewangelji i prawem chrześcijańskiem, byle ci, którzy tę naukę wyznają, nie stwarzali pozorów, że biorą rozbrat z tą samą nauką i prawem. Mówimy bowiem o takiej Akcji, która obejmuje całego człowieka i rozwija jego prawdziwe wychowanie religijne i społeczne, mianowicie, poważną pobożność, głębsze poznanie zdrowej nauki, nieskazitelność obyczajów, owe cnoty, których gdy kto nie posiada, nie może owocnie sprawować hierarchicznego apostolstwa.
b) Zadanie kierownicze
b) Stosunek do stronnictw politycznych.
czwartek, 15 kwietnia 2021
AKCJA KATOLICKA W WALCE O CHRZEŚCIJAŃSKIE OBLICZE ŚWIATA
W chwili obecnej rozgorzała zacięta walka przeciw ko Kościołowi katolickiemu. Walka ta w ostatnich latach wprost szalone zrobiła postępy. W związku z rozwojem nauki i techniki zdaje się wielu ludziom, że można wykluczyć Boga i Jego panowanie z życia codziennego, z życia jednostek i narodów. Podczas kiedy inne religie nie są tak ostro atakowane, otwarcie zaczepia się wszędzie katolicyzm lub też zwalcza się go z ukrycia.
Społeczna nauka Kościoła, i to może zasługuje, w chwili gdy napada się na Kościół, na szczególne podkreślenie , nie ma zadania bronić bogaczy, lecz sprawiedliwości, i stanowczo a zdecydowanie w wielkich społecznych encyklikach domaga się wielkich reform społecznych, które mają na oku ulżenie do litych niezliczonych rzecz pracowniczych, które nie raz cierpią nie dostatek. Trzeba się tylko za znajomić z społeczną nauką Kościoła. Należy znajomość zasad nauki tej we wszystkich warstwach społeczeństwa szerzyć i pogłębiać. Trzeba nie szczędzić żadnych wysiłków, by najszerzej głosić naukę Kościoła wśród warstw robotniczych.
Tak więc obok i u boku hierarchii kościelnej świeccy w szeregach Akcji Katolickiej będą mieli to szczytne zadanie stoczenia decydującej walki z bezbożnym komunizmem o chrześcijańskie oblicze świata. Wielkie i trudne zadanie czeka nas, żołnierzy Akcji Katolickiej. Trzeba ze szczególną troskliwością urabiać i przygotowywać swych członków do walnej rozprawy o sprawę Bożą. Na za kończenie tego apelu do pracy wytrwałej i ofiarnej dla ugruntowania Królestwa Chrystusowego tu na ziemi, wspomnijmy słowa Piusa XI, wypowiedziane w encyklice Caritate Christi, że „na wierze w Boga jako podwalinie wszelkiego ładu opierać się musi każdy ustrój państwowy i każdy autorytet ludzki. Dlatego powinni wszyscy, którzy przeciwni są gwałtownym przewrotom i wszelkiej anarchii, usilnie współdziałać w tym kierunku, aby wrogowie religii nie dopięli swych celów, głoszonych tak namiętnie a otwarcie ".
SZKOŁA CZYNU, WYKŁADY Z DZIEDZINY AKCJI KATOLICKIEJ, NUMER 54




